Tomasz Iwan: Czeka nas wielkie święto golfa

Golf&Roll/Marek Darnikowski
Były piłkarz reprezentacji Polski, a na co dzień zapalony golfista, Tomasz Iwan jest ambasadorem turnieju Deutsche Bank Polish Masters. Finał cyklu odbędzie się 18-20 września na najstarszym polu golfowym w Polsce – First Warsaw Golf w Rajszewie nieopodal Warszawy. Na miejscu nie zabraknie oczywiście Tomasza Iwana, który podkreśla, że wszystkich kibiców golfa czeka wielkie święto.

Przed nami finał Deutsche Bank Polish Masters, największego cyklu golfowego w Polsce. Nie możesz już się doczekać?



Tomasz Iwan: Impreza zapowiada się bardzo ciekawie. To będzie naprawdę duże wydarzenie i nie boję się użyć stwierdzenia, że przed nami wielkie święto golfa. Szczególnie w niedzielę, dla przybyłych gości przygotowano sporo atrakcji jak piknik czy akademia golfa pod okiem profesjonalnych trenerów. Ponadto odbędzie się pierwsza w historii transmisja z amatorskiego turnieju golfowego rozgrywanego w Polsce. Już teraz zapraszam do TVP Sport w niedzielę o godz. 14:05. Amatorzy będą mogli poczuć się jak zawodowcy. Sam jestem ciekaw, jak poradzą sobie z presją, kiedy będą obserwowani przez kamery telewizyjne. Szczególne wyzwanie będzie dla nich stanowił dołek nr 18, który jest położony na wyspie. Podsumowując, przed nami znakomite zakończenie sezonu golfowego w Polsce.

Jak oceniasz pole golfowe First Warsaw Golf? Nie jest tajemnicą, że często szlifujesz na nim swoje umiejętności.
T. I.: Moim zdaniem, jest to obiekt z europejskiej czołówki. Pole zawsze jest perfekcyjnie przygotowane do gry, a samą grę urozmaica znakomity krajobraz. Jak wspomniałem, wielką atrakcją, ale również wyzwaniem jest 18. dołek, z którym nie każdy golfista potrafi sobie poradzić. Pole samo w sobie jest bardzo wymagające ze względu na zróżnicowanie terenu. Jest to najstarsze pole golfowe w Polsce, na którym czuć powiew historii. Mam nadzieję, że finaliści Deutsche Bank Polish Masters są gotowi na najważniejsze wyzwanie w tym sezonie.



Jak oceniasz poziom golfa w Polsce?
T. I.: Z roku na rok jest coraz lepiej. Nasi zawodnicy dobrze radzą sobie na arenie międzynarodowej, ale przede wszystkim w kraju przybywa prestiżowych turniejów, na których można sprawdzić swoje umiejętności. Sukcesywnie rośnie liczba golfistów-amatorów, pojawiają się nowe pola golfowe, dlatego dostrzegam ten pozytywny trend i cieszę się, że mogę być jego częścią. Bardzo dobrą pracę wykonują także media, które coraz chętniej podejmują temat golfa nie tylko jako sportu, ale również znakomitego sposobu na spędzenie wolnego czasu. Oczywiście, do ideału jeszcze daleko, ale jesteśmy na dobrej drodze, żeby kiedyś dorównać chociażby naszym sąsiadom, Czechom lub Niemcom.

Czy postrzeganie dyscypliny również się zmienia?
T. I.: Golf nie jest sportem dla finansowych elit. Jest na pewno tańszy od regularnej gry w tenisa czy wyjazdu na narty. Cały czas walczymy ze stereotypami, ale wizerunek tego sportu się zmienia. Podkreślam, że jest to sport, który w przyszłym roku powróci do programu igrzysk olimpijskich. Ponadto, golf jest na tyle fajny, że każdy może wygrać z każdym, a na rozpoczęcie swojej przygody z golfem nigdy nie jest za późno.

Liczysz na zwycięstwo w swojej kategorii podczas finału Deutsche Bank Polish Masters?
T. I.: Przede wszystkim liczę na dobrą zabawę. Jestem sportowcem, więc swojej natury nie oszukam, ale zawsze miło jest spędzić kilka godzin na świeżym powietrzu w dobrym towarzystwie. W turnieju weźmie również udział Mariusz Czerkawski, który osiąga niemałe sukcesy, dlatego nasza rywalizacja na pewno będzie ciekawa.
Trwa ładowanie komentarzy...