Ludzie z pasją – Martin Kaczmarski

fot. Golf24/Marek Darnikowski
Martin Kaczmarski to bardzo utalentowany polski kierowca rajdowy. Ryk silników podczas Rajdu Dakar nie jest mu obcy, ale okazuje się, że największy spokój znajduje… na polu golfowym.

Przygoda Martina Kaczmarskiego z golfem rozpoczęła się dwa lata temu. Jak to często bywa do mojej pierwszej wizyty na polu doszło zupełnie przypadkowo. Znajomi zaprosili mnie na driving range, a ja właściwie od razu połknąłem bakcyla. Golf potrafi mnie wyłączyć ze wszystkich codziennych spraw. Angażuje mnie w 100%. Dla mnie to jednocześnie wartka akcja, taktyka, strategia, pełne skupienie oraz precyzja – tłumaczy Martin Kaczmarski.



Terminarz Martina jest wypełniony po brzegi, ale ten kierowca ścigający się obecnie w rallycrossie (cykl RXLites towarzyszący Mistrzostwom Świata FIA) potrafi znaleźć czas, aby szlifować swoje golfowe umiejętności. Staram się spędzać na polu każdą wolną chwilę. W moim przypadku nie jest to łatwe. Jeśli mam wolny weekend, wtedy pojawiam się na rundzie golfa, aby konsekwentnie rozwijać się w tej grze. Robię co mogę, aby trenować i grać jak najczęściej. Dzięki grze w golfa naprawdę się relaksuję, a przy okazji wyrabiam w sobie zdolności, nazwijmy to mentalne, które później pomagają mi w trakcie wyścigów i rajdów. To przede wszystkim umiejętność skupienia się na jednej, wykonywanej właśnie czynności bez bycia rozpraszanym przez czynniki zewnętrzne.



Inauguracja cyklu Deutsche Bank Polish Masters 2015 miała miejsce na podwrocławskim polu Toya G&CC. Jak się okazuje, jest to miejsce wyjątkowe dla Martina. To pole na światowym poziomie, w 100% profesjonalne z bardzo fajnym klimatem. Zresztą, w tym miejscu zaczynałem swoją przygodę z golfem, więc traktuję je prawie jak swój drugi dom.

Najmłodszy i najlepszy debiutant wśród kierowców samochodów w historii Rajdu Dakar dostrzega podobieństwa pomiędzy, wydawałoby się zupełnie innymi dyscyplinami sportu.

- Na pierwszy rzut oka golf i rajdy różnią się od siebie diametralnie, ale w pewnym aspektach te różnice się zacierają. Regularne treningi „za kierownicą” oraz uprawianie innych sportów ułatwia mi zaadoptowanie się na polu golfowym. Chyba wszystkie sporty wymagają skupienia i dokładności, więc fakt, że bardzo dużo czasu spędzam w samochodzie wyścigowym albo rajdowym wyłącznie pomaga – podsumowuje Martin Kaczmarski.
  • ZOBACZ TAKŻE:
  • Golf
Trwa ładowanie komentarzy...